W naszej rzeczywistości lat 2005-2006 kredyt mieszkaniowy mogła dostać osoba pracująca na etacie, na czas nieokreślony, a działalność gospodarcza dla banku oznaczała niewypłacalność i brak wiarygodności kredytobiorcy. Podobnie nie miały znaczenia dochody z umów zleceń czy umów o dzieło (wiem, ze to się w ostatnich latach zmieniło). Moja decyzja o nabyciu mieszkania była więc mocno powiązana z decyzją o przejściu na posadę. nieruchomości w grudziądzu Po 8 latach własnej działalności rozpoczęłam robotę na posadzie, z przyzwoitym wynagrodzeniem, co pozwoliło mi na otrzymanie zdolności kredytowej na poziomie przekraczającym wówczas moje plany inwestycyjne. Piszę o tym, bo wielu młodych ludzi rozpoczyna poszukiwania nieruchomości zanim rozpoznają swoje możliwości kredytowe i doznają potem wielu rozczarowań.
Rynek nieruchomości był stabilny. Rozpoczęłam poszukiwania wcześniej definiując swoje potrzeby. nieruchomości z grudziądza Znalazłam mieszkanie zgodne z oczekiwaniami. Intuicyjnie sprawdziłam developera, porozmawiałam z mieszkańcami powstałego i oddanego już do użytkowania sąsiedniego budynku ludzie okazali się rozmowni i życzliwi. Zaprzyjaźniłam się, z panią z biura sprzedaży. Rozmawiałam o swoich obawach to były początki złych praktyk developerów. Dostałam projekt umowy wstępnej, z której niewiele rozumiałam poza tym, że muszę dużo zapłacić za dziurę w ziemi i obietnicę mieszkania. W czasie jednego ze spotkań znajoma pani zasugerowała, że nie wszystko jest takie optymistyczne jak przedstawia developer. Przeprowadziłam wiec swoje śledztwo i choć już w głowie układałam swoje mieszkanie i opalałam się na tarasie wycofałam się z transakcji.
Moja decyzja szukam dalej, nie podpisuję umowy, zwłaszcza że w umowie transze kredytu nie były powiązane z wykonaniem kolejnych etapów inwestycji, czyli developer mógł nic nie wybudować, a ja i tak musiałabym zapłacić terminowo wszystkie transze kredytu i dopiero potem mogłam wnosić sprawę do sądu z powództwa cywilnego. nieruchomościUznałam, że ryzyko jest za duże. Dzięki temu doświadczeniu dowiedziałam się, że ludzie mogą mi pomóc i chętnie to robią nawet nieznajomi, że w Sądzie Gospodarczym mogę uzyskać sporo ważnych informacji na temat developera, że Internet to kopalnia wiedzy na temat firmy budującej moje mieszkanie, że zakładanie różowych okularów nie jest dobrym rozwiązaniem.
Podobno developer podjął kilka decyzji o dużym poziomie ryzyka i istniały 3 możliwe wyjścia nieruchomości grudziądz :
1 wszystko pójdzie zgodnie z planem a ja w terminie zamieszkam na swoim,
2 inwestor rozpocznie plan budowy mojego mieszkania dopiero po sprzedaży tej ryzykownej inwestycji, czyli mieszkania będą z dużym opóźnieniem, a dodatkowy czas oczekiwania oznaczał dla mnie nieplanowane koszty nie tylko pieniężne, także emocjonalne,
3 inwestor odda mieszkania w terminie, ale z obciążona hipoteką o tym ostrzegła mnie pani z biura sprzedaży, co prawnie uniemożliwi mi założenie hipoteki dla mojego kredytu, podwyższy koszty, i będzie przyczyna wielu problemów.